Szukaj na tym blogu

czwartek, 27 października 2016

MUZYKA moim życiem 🎼

Muzyka jest potęgą. Sprawia,że się śmiejemy, płaczemy, smucimy, weselimy, czujemy.
Jest, kiedy tego potrzebujemy...







A ten post to lista.

Lista kilku ważnych dla mnie piosenek:

1. The Script – Flares
https://www.youtube.com/watch?v=2WHb4Hf7fbE

"Czy ciężko ci było oddychać?
Czy płakałeś tak bardzo, że ledwo mogłeś widzieć?
Jesteś w ciemności całkowicie sam
I nikogo to nie obchodzi, nikogo tam nie ma"


2. Queen – Bohemian Raphsody

https://www.youtube.com/watch?v=fJ9rUzIMcZQ


"Zbyt późno, mój czas nadszedł
Przeszywa moje plecy dreszczem
Ciało cały czas mnie boli
Żegnajcie wszyscy, muszę iść
Muszę was wszystkich zostawić i zmierzyć się z prawdą

Mamo, ooh (jakkolwiek wieje wiatr), nie chcę umrzeć
Czasami żałuję, że w ogóle się urodziłem"


3. Green Day – Still Breathing
https://www.youtube.com/watch?v=pnTZa4FY_7I


"Bo nadal oddycham
Nadal samodzielnie oddycham
Moja głowa nad deszczem i różami
Podążając drogą
Bo nadal oddycham
Nadal samodzielnie oddycham
Moja głowa nad deszczem i różami
Podążając drogą,
Drogą do ciebie"


4. Linkin Park – Shadow of the day
https://www.youtube.com/watch?v=n1PCW0C1aiM

"Zamykam oba zamki poniżej okna

Zasłaniam obie żaluzje i odwracam się 
Czasami rozwiązania nie są takie proste 
Czasami pożegnanie jest jedynym wyjściem"

5. Twenty one pilots -  Addict with a pen
https://www.youtube.com/watch?v=zz2EmsqGYlo

"Desperacko staram się przebiec przez piach
Trzymając wodę
W mojej dłoni

Bo jest wszystkim czym mam
I jest wszystkim czego potrzebuję"

6. Nothing but thieves – If I get high

"Spotkam się z tobą nad przepaścią

Żeby przełamać czar
Punkt, w którym zderzają się dwa światy
Tak, zbuntujemy się"

Jest to tylko kilka piosenek, które ostatnio non stop mi towarzyszą. Jest tego o wiele więcej i co jakiś czas będę się z wami tym dzielić. Bo muzyka jest tym co nas łączy. Nie pozwólmy, aby był to powód do kłótni :)

A jakie są wasze ulubione, ważne piosenki? Podzielcie się w komentarzach. Do następnego.

                                                                    
Źródło zdjęcia: Obraz <a href="https://pixabay.com/pl/users/F1Digitals-1568321/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=3723125"> F1 Digitals</a> z <a href="https://pixabay.com/pl/?utm_source=link-attribution&amp;utm_medium=referral&amp;utm_campaign=image&amp;utm_content=3723125"> Pixabay</a>

niedziela, 14 lutego 2016

Dziennikarstwo i komunikacja społeczna: pierwszy tydzień,wrażenia,refleksje

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, ze taki kierunek jak dziennikarstwo i komunikacja społeczna nie jest trudny. Nie jest w żaden sposób związany z matematyką, fizyką czy chemią więc każdy zakłada, ze wybierają się tam osoby, które a) nie są zbyt mądrzy, nie posiadają wiedzy ścisłej, b) nie miały pojęcia jaki kierunek wybrać lub c) nie dostały się nigdzie więc była to ostatnia deska ratunku …

Nic bardziej mylnego. Wybierając taki kierunek należy pamiętać, że jest to ten z rodzaju humanistycznych, a wiec stawia się tu w większej mierze na teorię. Oprócz tego w obowiązku każdego studenta jest uczęszczanie na ćwiczenia czy też warsztaty. Mimo, iż raczej nie posługujemy się żadnymi wzorami na obliczanie hydrantu, nie poznajemy co to całki ani nie siedzimy w laboratorium jest od nas wiele wymagane.

Okey, koniec tego przydługiego wstępu. Jak sam tytuł mówi, spróbuję zrelacjonować wam jak wyglądał mój pierwszy tydzień i jak to wszystko do tej pory wygląda.

Studia zaczęłam ok 150km od mojego rodzinnego domu. Oczywiście wiązało się to z przeprowadzką. (Może ten temat poruszę w innym poście). Wracając, pierwsze dni, nie ukrywam, były ciężkie. Przyzwyczajenie się do 1,5h formy zajęć jeszcze się u mnie nie zakończyło.
Częstym utrudnieniem są też dojazdy do uczelni (dlatego chodzę pieszo XD). Pierwsze wykłady tradycyjnie skupiały się na części organizacyjnej. Na niektórych mieliśmy już zadane prace  ‘domowe’. Zajęcia tak naprawdę są „porozrzucane”. Czasem miedzy wykładami mam przerwę 15minut a czasem 3h.
Po tym tygodniu mogę powiedzieć, że nie jest źle. Wiadomo, do wszystkiego idzie się przyzwyczaić. Nie chcę tutaj nikogo zrażać do podjęcia nauki i wywalczenia sobie stopnia wyższego.
No ale…
Więcej o całym studiowaniu, jego urokach, ale także tych złych stronach będę w stanie powiedzieć za parę miesięcy, więc z pewnością mogę wtedy zrobić jakis update.
Jeśli oczywiście chcecie. :D
Prawdopodobnie opisze również moje krótkie bo krótkie ale zawsze jakieś doświadczenie o mieszkaniu w akademiku. Czekajcie na kolejny post. Miłego dnia/wieczoru.
                                                     :) 




WALENTYNKI. A jak singiel może spędzić ten dzień?


14 luty to dla wielu okropny dzień. w którym prym wiedzie kolor czerwony i masa serduszek. Sklepy prześcigują się, w tym kto wymyśli lepszą wystawę, a masa zakochanych przewija się przez ulice miast i alejki centrów handlowych.
Ten jeden dzień w roku, tak ważny dla par, jest coraz bardziej popularny w Polsce. Jak można się domyślić są one kolejnym przejawem amerykanizacji naszego kraju. Mimo to i tak hucznie celebrujemy to "święto". 





Niewiele pewnie wie, że wg "splotu zwyczajów ludowych, folkloru i legend św.Walenty był uważany za obrońcę przed ciężkimi chorobami (zwłaszcza umysłowymi, nerwowymi i epilepsją)". Dopiero później przyjęto go za patrona osób zakochanych. Można więc żartobliwie powiedzieć, iż ten stan jest czymś w rodzaju choroby umysłowej XD

Po tytule tego postu zapewne domyślacie jaką grupę społeczną reprezentuje w tym dniu :D
Bycie singielką wcale nie jest takie złe. Mamy o wiele więcej czasu na doskonalenie siebie. Możemy podjąć nowe wyzwania, zacząć ciekawe hobby. Lub po prostu tak jak ja uczyć się! Klasa maturalna jest szczególnie czasem, w którym lepiej skupić się na nauce, niż miłościach ;D

Mój dzień wydawałby się pospolity, raczej nie ma i nie będzie w nim nic ekscytującego. Na takie dni, polecam wam kilka sposobów spędzenia czasu:

1.Hobby- róbcie, coś co lubicie, wybierzcie się na spacer z psem, sesje z przyjaciółką, namalujcie portret waszego idola, jest masa rzeczy, które umiecie robić, więc dlaczego by nie doskonalić się w tych umiejętnościach?


2.Seriale- opcja dla kochających serie telewizyjne, cała lista genialnych produkcji stoi przed wami otworem, możecie nadrobić zaległe odcinki albo poznać inne wspaniałe seriale (to będzie coś, co zamierzam robić! :D)


3.Dobre jedzenie- można trochę poeksperymentować z codziennym jadłospisem i zjeść coś naprawdę oryginalnego, nowego; tyle cudownych przepisów czeka na wypróbowanie, dlaczego by nie zrobić tego dziś? 


4.Książki,blogi- opcja dla tych, którzy lubią poznawać nowe rzeczy, są ciekawi świata; chcą wzbogacić swoją wiedzę,słownictwo i przy okazji oderwać się od rzeczywistości 


5.Własny blog? Czemu nie? Jeśli lubisz pisać, masz wiele do powodzenia to spróbuj! To nic nie kosztuje, a możesz znaleźć nowe hobby,coś co pokochasz robić!*

To tylko parę prostych, banalnych propozycji, które mogą umilić nam dzisiejszy dzień. Pamiętaj, że to TY decydujesz, czy będziesz siedzieć zdołowany, owinięty w koc z kubkiem kakao w ręce i ze łzami płynącymi po policzkach czy z uśmiechem przetrwasz ten dzień!
To TY masz głos w tej sprawie i ja trzymam kciuki, żebyś wybrał mądrze tak jak ja haha :D

Jeśli dotrwałeś do końca tego wpisu jestem Ci naprawdę wdzięczna :)
Miłego dnia :)

* w przyszłości mam w planach zrobić tutaj wpisy z moimi ulubionymi filmami, książkami i serialami. Postaram się wam zrecenzować ciekawe pozycje kulturalne. I jeśli się uda, podzielę się z wami moimi ulubionymi przepisami.

Do następnego!